Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
durmik
Samotność jest dobra i bardzo do zniesienia bez melodramatycznych, w istocie żenujących przedstawień.
— Jerzy Pilch (Przekrój, 11.01.2011)
Reposted byjestemwmediolaniecytatyk-achnairbjarbirbm-jak-magiahoundsofloveprzecinekIriennasummerofloveyoulovehercozshesdeadxkarioszkafenmerryczary
durmik
Na razie nie czytałem, ale już kupiłem - posiadanie jest formą czytania.
— Jerzy Pilch (Przekrój, 21.12.2010)
Reposted bygirlinterruptedmegiddovlIriennaKenrohmarch18TUVimrezultiamnotarobotpannafemangelacytatynikaaMissMurderzebrastojacanatylnychnogachwlesieeterycznoscsandricecyliaelmagicotygrysicazielonobursztynowekatsuwynaturzeniehasiekmilczeniebolibardziejjuznieplaczebojuzniemamwiecejlezklohamaniahairsprayqueenniepotrzebnaprzygodabellthecatlemuguetNappoUshiyeahmartwyfioletmalinysiekonczaahdafvillain94hejkobietoiammoodyconstancesfloralpatternbztcynacytrynakitanaanavis
durmik
Wie pan, wszystko jedno, czy się ma przed sobą sto lat, rok czy tydzień, zawsze się ma przed sobą wszystko.
— Jerzy Pilch ("Ulica Filarecka" [w:] "Bezpowrotnie utracona leworęczność")
durmik
Jako człowiek, że tak powiem, mający niesłychane kłopoty z samym sobą, pesymista, skłonny do studziennej depresji i zwątpień, mam - paradoksalnie, a może i nie paradoksalnie, bo jest to psychologicznie uzasadnione - zdecydowanie bardziej optymistyczne spojrzenie na świat w sensie jego wymiaru ogólnego.
— Jerzy Pilch ("Upajająca przyjemność opowiadania" [w:] "Miłość nie jest nam dana")
Reposted byreleaseme releaseme
durmik
Czwarte pudełko pełne było przepalonych przedwojennych żarówek. Nie żałosna i nie komiczna, ale patetyczna i miłosna kolekcja. Któraś z was tak kochała? Którakolwiek kobieta na świecie wpadła na pomysł, żeby zachować żarówki, co świeciły za życia ukochanego? Na pamiątkę tamtego światła nad głowami; na pamiątkę tych chwil, gdy łagodnie gasły nad posłaniem?
— Jerzy Pilch ("Duch cudownych znalezisk" [w:] "Moje pierwsze samobójstwo")
Reposted bykamenkahighforthismaffiqwrajtrenirenenatakompleksdziuryCarmilacitiesofnightmadialeneulagoldenmomentsirbjarbirbpenispowertelewizjaklamieYahvibowitgirlmglaprzecinekzabkaliarsmotionlessmartexxxmartuszka
durmik
Jakakolwiek jednak wieczność przed nami - ciągnąć w nieskończoność się ona nie będzie. W każdej chwili może się rozlec kołatanie do drzwi. A niech się, k...a, rozlega! Byle przed 16.
— Jerzy Pilch (Przekrój, 19.01.2010)
durmik
Żeby zawsze było tak samo, ale, broń Boże, nie w sensie, żeby zawsze trwało jakieś uniesienie, wzlot, ekscytacja, upojenie czy inny orgazm wiekuisty. Żeby zawsze było tak samo - szczerze mówiąc - umiarkowanie. Żeby zawsze rankiem pić kawę z tej samej filiżanki, po południu w tej samej kawiarni, żeby, tak jak czyni to zdecydowana większość ludzkości, w nocy spać, w dzień pracować; żeby określoną ilość godzin pisać, określoną czytać, żeby regularnie chodzić do kina i na mecze; żeby początek "Faktów" o 19 to była święta godzina - początek zawsze takiego samego wieczoru, żeby - poza tym, że latem zawsze w to samo miejsce i na tak samo długo - nigdzie nie wyjeżdżać, w ogóle - błagam - żadnych podróży; też żadnych arcyważnych spotkań na mieście.
— Jerzy Pilch (Przekrój, 19.01.2010)
durmik
Podobno Ludwig Wittgenstein pytany przez gospodynię, u której wynajął kwaterę, jakiego rodzaju posiłków sobie życzy, odparł: Wszystko jedno co, byle zawsze to samo. Otóż dla mnie jest to matka wszystkich porzekadeł, aforyzm aforyzmów, bezcenna wskazówka i nigdy niespełnione marzenie. Obecnie też jedyne mi znane i jedyne dla mnie zrozumiałe zdanie Wittgensteina.
— Jerzy Pilch (Przekrój, 19.01.2010)
durmik
Wyobraźnia to jest umiejętność widzenia suchej buły jako buły z masłem.
— Jerzy Pilch ("Seans z wielbicielką" [w:] "Bezpowrotnie utracona leworęczność")
Reposted byjazzerreleasemegravityfree
durmik
(...) Jacek rządził grafiką w "Polityce" z trzeciego piętra, a ja na swoim, drugim, bywałem rzadko, jednakowoż i to starczało, byśmy się - głodni kontaktu - jak parze rasowych czubów przystało - omijali z instynktem niezawodnym. W tym samym mieście, na tej samej Słupeckiej, w tej samej redakcji, z tym samym graniczącym z pomieszaniem zmysłów instynktem samotników.
— Jerzy Pilch (Przekrój, 23.03.2010)
durmik
Polskie dziewczyny, fantastyczne przecież, piękne, błyskotliwe, pełne inwencji, czaru, wynikającej z wysokiej inteligencji wrażliwości - są w sytuacji strasznej: mają w zdecydowanej większości przypadków do czynienia - ze spokojem nazwę tak współplemieńców - z sytymi debilami.
— Jerzy Pilch (Wysokie Obcasy Extra, 1/10)
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.